|
stron: 208 oprawa: twarda format: A5
I wdarłem się na skałę pięknej Kalijopy,
Gdzie dotychmiast nie było znaku polskiej stopy.
W takim oto obrazie, oznaczającym zwycięski czyn poetycki, ujął swe własne stanowisko Jan Kochanowski, gdy w 1578 roku ogłaszał drukiem Psałterz Dawidów, a więc swe dzieło najobszerniejsze, dedykowane serdecznemu przyjacielowi Piotrowi Myszkowskiemu. W wypowiedzi tej, ujmującej najpełniej i najtrafniej rolę historyczną Kochanowskiego w rozwoju naszej kultury literackiej, zadźwięczała donośnie duma pisarza i poczucie własnej wartości, płynące zarówno ze zrozumienia swej pracy twórczej i osiągniętych w niej wyników, jak z poczucia bardzo ścisłego związku z własnym narodem, z jego językiem i kulturą. Wiersz dedykacyjny wyrażał tu bowiem nie radość, iż kroku tego dokonał Jan Kochanowski, lecz że to był pierwszy tego rodzaju krok polskiej stopy, tryumf nad łaciną, która przecież dotychczas panowała w poezji. Wydawcy
|